6. Mielno- dzień drugi
Hejka. Co tam u was? Postanowiłem zrobić sobie mały challege i publikować posty codziennie. Oczywiście chodzi mi o ten czas gdy jestem w Mielnie. U mnie poranek zaczął się dobrze wstałem o 6:13 trochę poleżałem i było całkiem spoko. Mój budzik obudził mnie o 6:55 ubrałem się, przeprowadziłem poranną toaletę. Potem można było biegać albo chpdzić po plaży, spróbowałem biegania, ale tak się zdyszałem, że nue sposób opisać tego słowami (mam astmę). Tylko potem okazało się, że wracając też trzeba biegać. Przebiegłem jakieś 75m, a potem chodziłem i byłem ostatni :] . Potem śniadanie, był szwedzki stół i naleśniki. Zjadłem te drugie i bułkę z szynką, do popicia była herbata z cytryną. Potem mieliśmy trochę wolnego, więc poukładałem kostkę rubika. Następnie piszliśmy na plażę, woda cho***nie zimna ale wczoraj się przyzwyczaiłem. Choć tak naprawdę większość czasu spędziłem robiąc duuuuuuuuużą dziurę w piasku. Kilka osób nawet się do mnie dołączyło. Ale strasznie denerwoał mnie ##### #####-####...